brama

Napisane przez: lena 29-03-2019

Zawodnicy czują przed nią respekt

Bez wątpienia jest dobra w tym, co robi. Urzeka uśmiechem, rozbraja pewnością siebie. Przeciwnicy liczą się z jej umiejętnościami i słusznie, bo gdy gra w szachy, z determinacją idzie po swoje. 

Talent do szachowych rozgrywek Alicja Wojs, bo o niej mowa, odkryła w sobie trochę przez przypadek. Kilka lat temu trafiła do pierwszej klasy w Szkole Podstawowej nr 1, gdzie uczniowie w ramach startującego wówczas miejskiego programu, kładącego nacisk na naukę gry w szachy w szkołach, dodatkowo mogli korzystać z takich zajęć. – Ala radziła sobie dobrze, co zauważył trener z UKS Baszta Mikołaj Korolczuk i zaproponował jej, by dołączyła do klubu – wspomina Adam Wojs, tata utalentowanej zawodniczki.

I tak rozpoczęła się jej utkana z wielu sukcesów sportowa przygoda. Tę propozycję rodzice szachistki początkowo przyjęli ze sporym dystansem. Po konsultacjach z trenerem podjęli decyzję „na tak”. – To był koniec października, więc już prawie dwa miesiące dzieci grały w szachy w szkole. Można było zatem wychwycić, czy mają ku temu predyspozycje. Jak zaznaczał pan Mikołaj, Ala wyróżniała się dobrą pamięcią, szachowe zadania rozwiązywała zdecydowanie szybciej od innych, więc zdecydowaliśmy się pojechać do klubu UKS Baszta i zobaczyć, jak wyglądają takie zajęcia – mówi Monika Wojs, mama Alicji. Obawy minęły szybko, nie musiało minąć sporo czasu, by młoda wodzisławianka stała się jednym z kluczowych zawodników klubu.

Z turniejową rywalizacją z prawdziwego zdarzenia zawodniczka po raz pierwszy zetknęła się w Szkole Podstawowej nr 3. – Dopingowaliśmy naszą córkę. Obserwowałam to, jak gra z determinacją i ogromną chęcią. Rzeczywiście rozbłysnęła talentem. Stało się jasne, że szachy na dobre zagoszczą w naszym rodzinnym życiu – dodaje z uśmiechem mama.

Praca przynosi efekty

Talent to jednak nie wszystko. By być wprawnym szachistą, trzeba wiele ćwiczyć. Nic nie przychodzi samo, tutaj – jak i w innych dyscyplinach sportu – pasja musi iść w parze z rzetelnymi treningami. – W klubie trenują dwa razy w tygodniu. Do tego mam jeszcze indywidualne zajęcia z trenerem. Pan Mikołaj pokazuje nam różne partie w wykonaniu mistrzów, czasami sobie gramy, dostajemy zadania i ćwiczymy – mówi Alicja Wojs. Do treningów dochodzą też weekendowe rozgrywki. Gdy bierze udział w turnieju, zdarza się, że musi wyjechać na tydzień. Nauczyciele na szczęście akceptują jej szachowe hobby i wspierają. A gdy wraca z zawodów z sukcesami, szczerze gratulują, podobnie jak koledzy. Co więcej, poza klubowymi rozgrywkami, Alicja Wojs zasila szeregi szkolnej grupy. Warto zaznaczyć, że w obecnych klasach pierwszej i drugiej w SP 1 rośnie kolejne pokolenie utalentowanych szachistów. – Potrafię pasję łączyć z nauką. Szachy pomagają mi w matematyce – zapewnia uczennica czwartej klasy. – W grupie wspieramy się, jest też rywalizacja, ale lubimy się – zapewnia szachistka.

Ponieważ śląskie kluby szachowe mają wprawionych zawodników, ich reprezentanci bardzo często spotykają się na przeróżnych turniejach. – Ostatni Ala grała w Szklarskiej Porębie na Mistrzostwach Polski, gdzie było aż 12 osób ze Śląska na 68 wszystkich uczestników zawodów z całej Polski. Ekipa z naszego województwa wspierała się, dzieci na otuchę przybijały sobie „piątki”. Najbardziej bolało to, gdy grać musiały przeciwko sobie. Zdarza się nierzadko, że nawet koleżanki z klubu muszą staczać szachowe pojedynki w turniejach. Wtedy przyjaźń, siłą rzeczy, schodzi na nieco dalszy plan. Bywa, że takie pojedynki kończą się remisem – żartują rodzice. – Jest rywalizacja, ale na zdrowym poziomie – dodają.

Alicja Wojs, w ramach klubu UKS Baszta, ma na swoim koncie sporo sukcesów, systematycznie też funduje sobie wiele powodów do zadowolenia. – Największy sukces? To drugie miejsce na Mistrzostwach Polski w Szachach Szybkich do lat dziesięciu. Mistrzostwa odbywały się we Wrocławiu, to był trudne zawody, sporo zawodników grało w nich bardzo dobrze – mówi wodzisławianka. Co więcej, zawodniczka z Wodzisławia Śląskiego w tym turnieju wygrała partię z mistrzynią Polski. W szachach szybkich faktycznie czuje się znakomicie. Do listy znamienitych osiągnięć trzeba też zaliczyć szóste miejsce wywalczone na Mistrzostwach Polski w Szachach Klasycznych, jakie niedawno odbył się w Szklarskiej Porębie. – To też duży sukces, bo córka była najlepszą zawodniczką ze Śląska. W klasycznych partiach trzeba posiedzieć i pomyśleć, a Ala nie ma tyle cierpliwości, ciągle chce grać szybciej. Czasami klasyczne rozgrywki trwają cztery godziny – zaznacza tata wodzisławianki. – To podstawa szachów, a szóste miejsce dało jej akredytację do Mistrzostw Europy. To kolejny cel, chcemy razem z klubem UKS Baszta spróbować zgromadzić środki finansowe na wyjazd, może uda się znaleźć sponsorów. Mamy zatem jasno określone palny wakacyjne – Mistrzostwa Europy w Talinie i Mistrzostwa Świata w Mińsku – i z determinacją będziemy dążyć do ich realizacji – dodaje.

Nie ma na nią mocnych

Szachowych tradycji rodzinnych u państwa Wojs nie ma. Rodzice usiłowali tę umiejętność przypisać dziadkowi Alicji, jednak na próżno, gdyż ten stanowczo temu zaprzeczał. – Ala jest jedyną osobą w rodzinie, która tak dobrze gra. Uczy kuzynostwo, zainspirowała szachami swoją siostrę, ale póki co, wszystkich po równo ogrywa – podkreśla z uśmiechem jej mama. – Wcześniej nie zdawaliśmy sobie sprawy, że szachy dają tyle pozytywów. Patrzyliśmy na nie przez pryzmat kolejnej planszowej rozrywki. Dopiero teraz widzimy, na czym to wszystko polega i dostrzegamy ogrom zalet – akcentuje.

Talent, praca przekładają się na wysoką formę, ale ogromne znaczenie ma to, pod czyje skrzydła się trafia. Dla Ali Wojs ogromnym autorytetem jest trener Mikołaj Korolczuk. Ich współpraca od samego początku układa się bardzo dobrze. Trener jest wsparciem nie tylko podczas zajęć, ale i podczas zawodów. Opracowuje strategię, trzyma rękę na pulsie i nieustannie motywuje swoich podopiecznych. Jak zauważają rodzice zawodniczki, ma bardzo dobre podejście psychologiczne, jest świetnym pedagogiem. Potrafi pożartować, gdy na to pora, ale i zachęcić do pracy, gdy trzeba.

Dba nie tylko o umysłowy rozwój dzieciaków, ale i o ich kondycję fizyczną, urozmaicając treningi sportowymi i aktywnymi akcentami. Doskonale wie, że fizyczna wytrzymałość przydaje się podczas wielogodzinnych rozgrywek.

– Trudno gra się z dorosłymi zawodnikami, bo wiedzą o wiele więcej. Ale też dzięki temu uczę się i rozwijam – dodaje szachistka. Marzy o tym, by kiedyś rozegrać partię z arcymistrzem Janem Krzysztofem Dudą. Szachy to nie jedyne hobby wodzisławianki. Przed nimi była miłość do piłki nożnej, którą teraz Alicja Wojs rozwija w klubie SWD Wodzisław Śląski. – Rośnie nam sportowiec pełną gębą – żartobliwie podkreśla jej mama. – Ala zawsze taka była. To nie jest zwolenniczka sukienek, spódniczek, ma naturę łobuziaka. Pan trener mówi, że jak gra, to budzi się w niej instynkt zabójcy. Może i jest mała, niepozorna, ale jak już siada do gry, to nie odpuści. Nie wycofuje się, gdy sytuacja na szachownicy nie układa się do końca pomyślnie. Idzie zawsze po swoje. Potrafi się odbudować i do kolejnej partii podejść z nową energią. Ma ogromną wolę walki – dodaje z dumą.

Szkoła życia

Sport to nie zawsze zwycięstwo, a gra w szachy niewątpliwie uczy umiejętności przegrywania. To rzecz istotna także poza sportowymi arenami, niezbędna do tego, by w życiu codziennym podnosić się z niepowodzeń i zrobić krok naprzód. – Ala miała to szczęście, że szybko zaczęła wygrywać, gdyby porażek miała więcej na swoim koncie, pewnie byłoby jej trudno. Szachy dodają odwagi, uczą otwartości i samodzielność, wszak taki mały człowiek musi polegać na sobie – podkreślają rodzice. – Jesteśmy z córki bardzo dumni, nie spodziewaliśmy się, że tak dobrze odnajdzie się w szachach i zawsze będziemy ją wspierać – puentują.

UKS Baszta to klub z pięcioletnią tradycją. Skupia ok. 50 aktywnych zawodników, pokaźną grupę stanowią też hobbyści gry. Czy to dużo? Zdania są podzielone, pewne natomiast jest to, że jest on rozpoznawalną marką w Polsce. I jak na zawodach pojawiają się jego reprezentanci, to pozostali uczestnicy wiedzą, że lekko nie będzie.

(Jeden komentarz)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • FOTORELACJE

  • kwiecień marzec luty