brama

Napisane przez: lena 14-05-2019

Z uśmiechem świętują diamentowe gody

Są pełni energii i optymizmu. Z ochotą wspominają utkane z wielu doświadczeń swoje wspólne życie. Mają o czym opowiadać, bo razem doczekali jubileuszu 60-lecia pożycia małżeńskiego. Z tej okazji gratulacje Annie i Romanowi Janecckim złożyli prezydent miasta Mieczysław Kieca i kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Mirosława Meisel.

Małżonkowie pochodzą z Bzia. Uwagę zwrócili na siebie już w szkole podstawowej. – Roman był o rok ode mnie starszy. Przyciągał uwagę koleżanek. Jednak, jak wspominał mi kuzyn, to ja znalazłam się w kręgu jego zainteresowań. I tak faktycznie było – wspomina z uśmiechem jubilatka. Para miała się ku sobie, połączyło ich uczucie, które nie gaśnie po dziś dzień. W tym roku małżonkowie świętują diamentowe gody. Ślub cywilny wzięli 19 kwietnia, natomiast ślub kościelny, przypieczętowany sakramentalnym tak, miał miejsce 1 czerwca 1959 roku. To, jak wspominają jubilaci, było huczne wesele, choć pogoda dopisała dopiero dzień po zawarciu związku małżeńskiego. W Wodzisławiu Śląskim mieszkają od kilkudziesięciu lat w ładnej, zielonej okolicy. Otaczają ich życzliwi sąsiedzi. Pan Roman przez lata zawodowo związany był z górnictwem. Wpierw zatrudnienie znalazł na kopalni Marcel, a potem na kopalni 1 Maja. – Z kolei ja pracowałam w Mikołowie, gdzie z Bzia pociągiem dojeżdżałam już o 3:17 rano – wspomina jubilatka. – Potem kolejne 22 lata przepracowałam w kiosku na wodzisławskim dworcu PKS. Dzięki temu poznałam wielu ludzi, do tej pory jestem rozpoznawana. To był takie czasu, kiedy w kiosku zakupić można było więcej rzeczy, niż w sklepie. Asortyment był bogaty. Pamiętam, że pudełko zapałek kosztowało sto złotych. Napracowałam się tam, ale i zarobiłam. Dobrze wspominam tamte czasy – zaznacza pani Anna.

Małżonkowie doczekali się trójki dzieci, trzech wnuczek i wnuka oraz dwójki prawnuków. – Teraz opieką otacza nas Kasia, którą także traktujemy jak wnuczkę – mówiła z życzliwością jubilatka. Pani Anna to miłośniczka książek. Najchętniej sięga po kryminały i romanse. – Co miesiąc chodzę do naszej biblioteki i wypożyczam po cztery książki. Lubię też rozwiązywać krzyżówki. Codziennie też, dla własnego zdrowia, wychodzę na godzinne spacery – mówi. Natomiast pan Roman to fan sportowych emocji. Jego uwagę przyciągają wszelakie rozgrywki: mecze piłki nożnej, ręcznej, siatkówki, wyścigi samochodowe, praktycznie każda dyscyplina, za wyjątkiem koszykówki, znajduje się w kręgu jego zainteresowań. – Jak żona czyta, to ja muszę być cicho, więc włączam telewizor i oglądam relacje sportowe – akcentuje z uśmiechem jubilat. Wspólną pasją małżonków są podróże i te dalsze m.in. nad Morze Bałtyckie, jak i nieco bliższe, które pozwalają oderwać się od codzienności. Dom w ryzach trzyma małżonka, to ona ma decydujący głos. Zaś pan Roman ujmuje spokojem i łagodnym charakterem. Wzajemne zrozumienie pozwoliło im obojgu szczęśliwie doczekać tak zacnego jubileuszu.

Skomentuj wpis jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • FOTORELACJE

  • lipiec czerwiec maj