brama

Napisane przez: KB 04-11-2020

Wodzisławska „Szwajcaria”

Przy ulicy ks. płk. Wilhelma Kubsza 9 w Wodzisławiu Śląskim od ponad roku działa jedna z dwóch w kraju restauracji szwajcarskich. Za wodzisławską “Szwajcarią” stoi Jakub Grzybek, który przez cztery lata był szefem kuchni restauracji Restaurant Bodmen oraz Bergrestaurant Heidbodme w szwajcarskim kantonie Valais. Razem z nim o to niezwykłe miejsce w naszym mieście dba menadżerka i współwłaścicielka lokalu, Anna Grzybek.

Oferta “Szwajcarii” przypadła do gustu jej gościom. Restauracja ma na koncie bardzo dobre recenzje, a ci, którzy raz spróbowali serwowanych w niej potraw, chętnie i często wracają w to miejsce. – Gości jest coraz więcej, bardzo nas to cieszy. W środę nie mamy już zazwyczaj miejsc na niedzielę. Wszystkie stoliki są zarezerwowane – mówi Jakub Grzybek. – 80 proc. wszystkich naszych klientów to przyjezdni. Mamy też gości np. z Austrii, z Niemiec, będących w Wodzisławiu Śląskim przejazdem – dodaje.

Tak się zaczęło

– Z wykształcenia, tak samo jak moja żona, jestem architektem. Nie pracowaliśmy w swoim zawodzie, po studiach wyjechaliśmy do Turcji. Pojechaliśmy tam, żeby nadzorować budowę kina 7D. To był 2011 rok. Mieliśmy wtedy bardzo dużo czasu wolnego, a zawsze marzyło nam się, żeby sprawdzić swoje siły w gastronomii. Ja lubię gotować od dziecka. Postanowiliśmy otworzyć restaurację bazującą głównie na wypiekach, świeżych produktach. I to zadziałało – opowiada nam Jakub Grzybek. – Później dostaliśmy propozycję objęcia stanowiska szefa kuchni w szwajcarskim kantonie Valais, w miejscowości Saas-Fee. Kurort narciarski, restauracja typowo szwajcarska, dopiero otwierająca się… Zostaliśmy wrzuceni na głęboką wodę. I tak wyprowadziliśmy się z Turcji – kraju wiecznego lata do Szwajcarii – kraju wiecznej zimy (restauracja znajdowała się na poziomie 2400 metrów). Zaczynaliśmy właściwie od zera, ale wiedzieliśmy, że ta lokalizacja w Szwajcarii to najlepsze miejsce, gdzie można nauczyć się gotować – przekazuje.

– Zaczynaliśmy od 70 miejsca w TripAdvisorze wśród restauracji regionu. Po roku nasza restauracja znalazła się na trzecim miejscu. To ogromny sukces. Zainteresowała się nami nawet szwajcarska telewizja. Mieliśmy bardzo wielu gości, turystów np. z Włoch. Po czterech latach stwierdziliśmy, że pora pracować na naszą markę – mówi Jakub Grzybek. Podjęta została decyzja o powrocie do przyjaciół, rodziny i o otwarciu “Szwajcarii” w lokalu przy Kubsza w Wodzisławiu Śląskim, gdzie wcześniej działało Ministerstwo Śledzia i Wódki. Start miał miejsce 14 maja 2019 roku. – To czego nauczyliśmy się za granicą, wdrażamy w polskie realia. Zajmujemy się gośćmi tak, jak zajmują się załogi najlepszych restauracji w Szwajcarii lub innych krajach zachodnich – zaznacza Jakub Grzybek, który sam często wychodzi do klientów i chętnie z nimi rozmawia.

Dania prawdziwie szwajcarskie

Wodzisławska “Szwajcaria” to restauracja z prawdziwą, szwajcarską kuchnią. – Żeby kuchnia była autentyczna, produkty muszą być oryginalne, dlatego ściągamy je właśnie ze Szwajcarii. Świadomość kulinarna gości w Wodzisławiu jest coraz wyższa – podkreśla szef kuchni. W karcie, dostępnej też w językach angielskim i niemieckim, znajdziemy dania, które poznał, pracując za granicą, potrawy przygotowywane na bazie najwyższej jakości produktów, np. importowanych serów, czekolad. Goście “Szwajcarii” mogą zamówić między innymi rösti, czyli grubo pokrojone ziemniaki przyrządzane w żeliwnych patelniach, podawane z serem raclette oraz mięsnymi i warzywnymi dodatkami, serowe fondue przygotowywane ze specjalnie dobranych serów, białego wina i czosnku czy smaczne desery ze szwajcarskiej czekolady. Co ważne, szef kuchni “Szwajcarii” regularnie jeździ na szkolenia u cenionych w kraju gastronomów. Ze szkoleń korzystają zresztą też inni członkowie załogi lokalu.

zdjęcie: Jakub Grzybak czywa nad tym, aby każde danie było wyjątkowe (Szwajcaria)

Przemyślane wnętrze

Przed otwarciem w lokalu przeprowadzono generalny remont. – Jedna rzecz pozostała nietknięta. To posadzka. Relikt przeszłości, jeszcze z czasów Domu Handlowego “Gwarek”. Dobrze komponuje się z naszym wnętrzem – pokazuje założyciel “Szwajcarii”. Jej ciekawe i przemyślane wnętrze to połączenie klimatu szwajcarskiego, górskiego z mieszczańskim. Na ścianach znajdziemy plakaty retro, a w różnych miejscach wiele pamiątek Jakuba i jego żony ze Szwajcarii. Przykład? Na barze stoją ręcznie tworzone, malowane figury krów i oryginalne naczynia do fondue. Ten efekt dopełniają sami kelnerzy, którzy ubrani w szwajcarskie regionalne stroje opiekują się klientami.

Plany na przyszłość

– W planach mamy otwarcie restauracji szwajcarskiej w Rybniku, w okolicach rynku. Miałyby być tam serwowane rösti z różnego rodzaju dodatkami. Obecnie trwają rozmowy z właścicielami wybranego lokalu – informuje Jakub Grzybek. – Chcemy także, by duży ogródek “Szwajcarii” pojawił się na rynku w Wodzisławiu – dopowiada. Innym pomysłem jest akcja o roboczym tytule “Spędź sobotę w Wodzisławiu”. – Myślę o stworzeniu czegoś w rodzaju nie tylko gastronomii w mieście, ale wszystkich instytucji turystyczno-rozrywkowych – mówi twórca wodzisławskiej restauracji. Co ciekawe, przymierza się także do napisania w przyszłości książki o swoich dotychczasowych kulinarnych przygodach.

zdjęcie: Restauracja Szwajcaria to nie tylko przepyszne potrawy, to też niesamowite wnętrza (Szwajcaria)

“Biznes in Wodzisław”

W tym roku Jakub Grzybek wszedł w skład nowo utworzonej Rady Gospodarczej “Biznes in Wodzisław”, która sprawuje funkcje opiniodawczo-doradcze w sprawach związanych z rozwojem gospodarczym Wodzisławia Śląskiego, reprezentuje lokalne środowiska gospodarcze oraz wspiera działania prezydenta miasta swą wiedzą, doświadczeniem oraz znajomością problemów gospodarki miasta.

Polecamy uwadze:

www.restauracja-szwajcaria.pl

Restauracja Szwajcaria na www.facebook.com

www.instagram.com/restauracjaszwajcaria

Skomentuj wpis jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • FOTORELACJE

  • listopad pażdziernik wrzesień