brama

Napisane przez: lena 14-03-2019

Sentymentalnie przez Afrykę

Afryka na dobre zagościła w sercu bohaterki kolejnego spotkania z ujmującą historią, pełną wspaniałych kobiet.

Bo to płeć piękna znalazła się w centrum uwagi wydarzenia – Afryka jest kobietą, do udziału w którym zaprosiła słuchaczy Beata Lewandowska-Kaftan w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Wodzisławiu Śląskim. Rzecz działa się 13 marca.

O zmysłowej, łączącej elementy afrykańskie i orientalne kulturze Zanzibaru, o odważnych i dumnych przedstawicielkach plemienia Hamerów, o niezwykle urodziwych kobietach Himba, strojnych, zaradnych kobietach Turkana z pasją opowiadała geograf z wykształcenia, a z zamiłowania podróżniczka, która piętnaście lat temu zakochała się w Afryce i odwiedza jej różne regiony, gdy tylko trafia się ku temu okazja. – Mając otwarte serce i uśmiech na twarzy praktycznie zawsze możemy liczyć na gościnność z drugiej strony. Tak było podczas spotkania z trzema kobietami Turkana. Nie mogłyśmy się porozumieć słowami, jedynie gestami. Ale powiedziałyśmy sobie naprawdę dużo – mówiła z radością Beata Lewandowska-Kaftan. – Czułam się wśród nich doskonale, bo ich wyznacznikiem urody jest diastema, czyli przerwa między zębami, którą też mam – żartowała.

Podróżniczka zwróciła uwagę na zachwycające kolory naszyjników, które wspomniane kobiety nosiły. Zaznaczała, że każdy z tych kolorów „mówi”, coś oznacza. – Zielony zarezerwowany jest postaci szczególnej, uzdrowicielki – dodawała. Z wielkim podziwem bohaterka spotkania opowiadała o kobietach Himba, których ciała i włosy malowane są czerwoną ochrą, podkreślała zdolności krawieckie przedstawicielek Hamerów, które spotkała w południowej Etiopii, niedaleko rzeki Omo. To tam miała niepowtarzalną okazję obserwować i brać udział w wydarzeniu ważnym dla społeczności, w którym młody chłopiec przechodzi w dorosłość. Za sprawą pięknych fotografii czytelnicy mogli przenieść się do fascynującego świata Suahili. Wykonane z precyzją zdobienia ciała za pomocą naturalnej henny, przeplatająca się zieleń i złoto w stroju panny młodej, pełen energii orszak weselny, owiany tajemnicą i zmysłowością rytuał przejścia dla kobiet „uniago”, wspaniałe kolory, zachwycające tkaniny i architektura – to wszystko można było zobaczyć na przygotowanej przez podróżniczkę prezentacji.

– Lubię wracać w miejsca, które już poznałam. Dlatego pewnie jeszcze odwiedzę Zanzibar i okolice Jeziora Turkana. Planuję wyjazd do Mozambiku. W przyszłości chciałbym też pojechać do Afryki Zachodniej, gdzie jeszcze nie byłam – dodawała Beata Lewandowska-Kaftan.

Skomentuj wpis jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • FOTORELACJE

  • sierpien lipiec czerwiec