brama

Napisane przez: lena 22-05-2018

Pogoda ducha towarzyszy jej każdego dnia

Z New Jersey do Wodzisławia Śląskiego – taką życiową drogę przebyła Janina Jankowska, która świętuje setną rocznicę urodzin.

Z okazji tak wspaniałego jubileuszu życzenia solenizantce złożyli: prezydent miasta Mieczysław Kieca oraz Mirosława Meisel, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego.
Do Polski pani Janina przyjechała wraz z rodzicami. Miała wtedy cztery lata. Rodzina zamieszkała na Podlasiu. – Mama zmarła, wychowywała nas macocha – wspomina jubilatka. – Z piątki rodzeństwa byłam najstarsza i najdłużej żyje – dodaje.
Do Wodzisławia Śląskiego przeprowadziła się dzięki córce. – Mieszkamy razem i opiekujemy się sobą nawzajem, choć mama stara się być samodzielna we wszystkim. Zawsze lubiła aktywność – mówi z uśmiechem córka.
Pani Janina niegdyś jeździła konno, z pasją szydełkowała, dziergała serwetki, a skarpetki, jakie robiła na drutach najbliżsi wspominają do dziś. Gdy wzrok pozwalał, zaczytywała się w książkach i gazetach. W bogatym o doświadczenia życiu jubilatka doświadczała różnych momentów. Były chwile piękne i te, nieco trudniejsze. Mimo to, po dziś dzień nie opuszcza jej optymizm i żartobliwe usposobienie, co powinno być wzorem dla innych.

Doczekała się sześciorga wnucząt, siedmiorga prawnucząt. Co ciekawe, ma już dwoje praprawnucząt, a kolejne dwoje jest w drodze. Recepty na tak długie życie upatruje w aktywności i zdroworozsądkowej diecie. Nie bez znaczenia jest też dopisująca pogoda ducha i serdeczność w stosunku do innych.
– Chciałabym jeszcze pożyć i zobaczyć, jak ten świat się zmienia. Ale niestety, czas szybko mija – dodaje z sentymentem jubilatka.

Skomentuj wpis jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • FOTORELACJE

  • listopad pazdziernik wrzesien