brama

Napisane przez: lena 21-01-2019

Oddaliśmy hołd poległym w Marszu Śmierci

Po raz ósmy grupa piechurów pokonał trasę zbliżoną do tej, w jaką 74 lata temu wyruszyło blisko 56 tysięcy więźniów z obozu KL Auschwitz. Grupa na czele z Janem Stolarzem, pomysłodawcą marszu, 20 stycznia dotarła do Wodzisławia Śląskiego, którego mieszkańcy ponownie włączyli się w obchody Marszu Śmierci.

– Idziemy, by przypomnieć o tragicznych losach więźniów. Była to wyniszczająca wędrówka, wielu z nich ginęło od kul, przeszywającego mrozu i głodu. Chcemy o tej tragedii pamiętać i robimy wszystko, by przekazać ją młodszym pokoleniom. Bo tylko tak możemy ocalić historię od zapomnienia – mówił wyraźnie wzruszony Jan Stolarz.

Wodzisławianie serdecznie przyjęli piechurów w pobliżu Galerii Cyganek. Stamtąd wspólnie przemaszerowano na cmentarz i oddano hołd poległym przy zbiorowym grobie 44 więźniów KL Auschwitz-Birkenau zamordowanych w styczniu 1945 roku, przy tablicy pamiątkowej na ul. Michalskiego, w miejscu egzekucji dziesięciu więźniów deportowanych z obozu oświęcimskiego oraz finalnie – w miejscu pamięci na wodzisławskim dworcu kolejowym. – Uczciliśmy pamięć ofiar wielkiej agresji i nienawiści. To „Ludzie ludziom zgotowali ten los”. Pamiętajmy o tym zawsze i nie dopuśćmy, by niszcząca nienawiść kiedykolwiek ponownie stała się przyczyną śmierci milionów – zaznaczał prezydent miasta Mieczysław Kieca.

Ponadto pod tymczasową siedzibą wodzisławskiego Muzeum artysta Piotr Solis przekazał do archiwum obraz, który przedstawia to tragiczne wydarzenie. Przed marszem, w kościele pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny odbyła się msza w intencji poległych w obozach zagłady podczas II wojny światowej i w czasach stalinowskich.

– Naszym obowiązkiem jest przypominanie o tamtych dramatycznych chwilach, o ofiarach wojny. To przestroga dla przyszłych pokoleń, aby nigdy więcej nie dochodziło do tak straszliwych tragedii – dodawał Jan Stolarz.

 

 

Przypomnijmy, w styczniu 1945 r. z obozu KL Auschwitz w wyniszczającą, 63-kilometrową wędrówkę wyruszyło około 56 tysięcy więźniów. Dziennie pokonując 20-30 kilometrów, 22 stycznia kolumny dotarły do naszego miasta, by w odkrytych, węglowych wagonach odjechać do obozów w głębi III Rzeszy. Mroźna i śnieżna zima, wycieńczenie ciężką pracą w obozie i brutalność hitlerowców stały się przyczyną śmierci blisko 15 tysięcy więźniów. Każde odstępstwo od kolumny karane było natychmiastową egzekucją. Na samej trasie marszu zliczono około 600 porzuconych ciał.

Skomentuj wpis jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • FOTORELACJE

  • październik wrzesien sierpien