brama

Napisane przez: lena 10-07-2018

Miejsce idealne na rekreację

Skąd wzięła się nazwa Balaton? Kiedy rozpoczęła się budowa ośrodka wodnego i kiedy odbyła się pierwsza oficjalna impreza? O tym opowiada Piotr Hojka, historyk z Muzeum w Wodzisławiu Śląskim.

 

Najprawdopodobniej pierwsza, oficjalna informacja dotycząca planów budowy kąpieliska pochodzi z początku lat sześćdziesiątych minionego wieku. – Są propozycje, aby Grodzisko przeznaczyć na park, są nawet pieniądze na kąpielisko – to cytat z 25 stycznia 1962 roku, na jaki natrafiliśmy w materiałach źródłowych – mówi Piotr Hojka, z działu historii wodzisławskiego Muzeum.

– Wcześniej nie ma informacji, by w tym miejscu mógł znajdować się znaczący zbiornik wodny wielkości dzisiejszego Balatonu. Zainteresowanie tym terenem pojawiło się na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku, a związane było z budową osiedla awaryjnego Kopalni Węgla Kamiennego 1 Maja – dodaje.

archiwa Muzeum w Wodzisławiu Śląskim

Wybór lokalizacji

W kwestii lokalizacji „Ośrodka Sportów Wodnych w Wodzisławiu Śląskim”, bo tak brzmiała jego pierwsza oficjalna nazwa, początkowo istniał pewien spór. Miejska Rada Narodowa sugerowała, by taką rolę pełniła wodzisławska „Szachta”. Okazało się jednak, że zbiornik ten ma niebezpieczne spady. – Jego przystosowanie miało zamknąć się w kwocie 200 000 złotych, w tym połowę miała wynieść pomoc państwa, a prace za kolejne 100 000 złotych planowano wykonać w ramach czynów społecznych. Planowano też za ok. 500 000 złotych przystosować siedem hektarów lasu miejskiego na park – przytacza Piotr Hojka.

Z drugiej strony o powstanie OSW w lesie na Grodzisku, gdzie powstawał zbiornik wodny dla potrzeb KWK 1 Maja, zabiegała Powiatowa Rada Narodowa. – Udało się w tej sprawie dojść do porozumienia i przystano na wariant drugi. Budowa zbiornika rozpoczęła się w 1963 roku. Kompleks położony w lesie miejskim – jak podają źródła – miał na celu przede wszystkim poprawić rekreację, ale również regulować przepływ poniżej zbiornika oraz gromadzić potrzebną wodę – zaznacza pracownik wodzisławskiego Muzeum. – Pierwsze miejsce rekreacyjne wiąże się z basztą i ścieżkami wokół, potem powstaje sanatorium, gdzie w latach dwudziestych minionego wieku doktor Pawelec zainwestował w park, niegdyś zadbany i okazały. Dopiero trzecim takim miejscem był Balaton – dodaje.

archiwa Muzeum w Wodzisławiu Śląskim

W czynie społecznym

Jak przebiegały prace? Zaczęły się po południowej stronie akwenu, gdzie zniwelowano teren, zamontowano oświetlenie i zainstalowano megafony. Po drugiej stronie powstała muszla, a po wybudowaniu tamy zaczęto budowę kąpieliska. Budowę wspierały KWK 1 Maja i Powiatowa Rada Narodowa. Inwestycją zainteresowani byli Edward Gierek i Jerzy Ziętek, którzy odwiedzili to miejsce w 1963 roku. Jak informuje pracownik działu historii miejskiego Muzeum, zbiornik projektowano, aby z jednej strony był miejscem rekreacji, z drugiej, by był zbiornikiem retencyjnym, gromadzącym wodę dla potrzeb kopalni i dodatkowo regulującym przepływ potoku zasilającego poniżej stawy hodowlane i wpadającego w okolicach stacji kolejowej do Leśnicy. W celu należytej regulacji zbiornik wyposażono w pompy i wodowskaz. – Aby zamierzone plany zrealizować musiano się jednak odwołać do tzw. czynów społecznych. W materiałach źródłowych przeczytamy, że według rozeznań fachowców zbiornik doskonale nadawał się do uprawiania sportów wodnych, a więc kajakowania, pływania rowerkami wodnymi, a nawet żaglówkami. Budową tego ośrodka zajęła się szczególnie młodzież – harcerze i Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej, którzy w czynie społecznym przepracowali tu wiele godzin – mówi Piotr Hojka. – Już 22 lipca 1965 r. odbyła się pierwsza oficjalna impreza. Zawody kajakowe, saturatory, wata cukrowa, rowerki wodne, loterie i obowiązkowe przemowy – tego nie zabrakło podczas tego wydarzenia, w którym najprawdopodobniej uczestniczyło sześć tysięcy osób – podkreśla. W ramach ciekawostki warto wspomnieć o planach, by ośrodek ten służył również Klubowi Żeglarskiemu Teliga z Wodzisławia Śląskiego. Dalsze inwestycję zrealizowano jednak tylko częściowo. W1968 r. koszty dotychczasowych prac na Balatonie szacowano na 4 500 000 złotych.

Nazwa przypadła do gustu

Skąd nazwa Balaton? Kwestia wydaje się być nieco prozaiczna i ma związek najprawdopodobniej z wycieczkami mieszkańców Wodzisławia Śląskiego na Węgry. Można zatem twierdzić, że została ona zapożyczona od węgierskiego Balatonu i przyjęła się na naszym gruncie bardzo dobrze. – Nie bez znaczenia były zapewne również „robocze” kontakty członków lokalnego PZPR z Węgrami i wizyty członków Węgierskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej w Wodzisławiu – mówi historyk.

archiwa Muzeum w Wodzisławiu Śląskim

I jak dodaje, w związku z kryzysem gospodarczym ostatecznie zaniechano jakichkolwiek dalszych planów. W tym czasie ośrodkiem administrowała głównie młodzież zrzeszona w komunistycznym Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej. Często miały tu miejsce różnego rodzaju zloty i spotkania. W latach 80 i 90. XX wieku ośrodek przeszedł poważny kryzys. Przez pewien czas był de facto dzikim kąpieliskiem.

Udało się jednak odwrócić ten niefortunny czas i skutecznie przywrócić Wodnemu Ośrodkowi Balaton rolę ważnego miejsca rekreacyjnego nie tylko w mieście, ale i w okolicy. Obecnie oferuje on wiele możliwości na aktywny wypoczynek, jest miejscem spotkań, imprez sportowych, kulturalnych. Obiektem zarządza Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji „Centrum”.

– Dawniej z rodzicami chodziliśmy nad Balaton, pamiętam jak z wujkiem pływałem na rowerkach. Dziś to dla mnie miejsce idealne przede wszystkim na spacery. Lubię, ze względu na jego położenie, przechadzać się ścieżkami dookoła niego – puentuje Piotr Hojka.

źródło: Zbiory archiwalne Muzeum w Wodzisławiu Śląskim

 

Skomentuj wpis jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • FOTORELACJE

  • lipiec czerwiec maj