brama

Napisane przez: lena 28-02-2019

Działają dla kobiet, z wielką pasją i pozytywnym nastawieniem

Akademia Pozytywnego Działania to nazwa, pod którą kryją się inspirujące, ciekawe warsztaty adresowane do kobiet w różnym wieku. Sukcesywnie do udziału w nich już zapraszane są mieszkanki Wodzisławia Śląskiego, Żywca.

W zamyśle przedstawicielki Akademii planują organizować warsztaty m.in. w Pszczynie, Bielsku-Białej, Cieszynie, Czechowicach-Dziedzicach czy w Rybniku. Jej założycielkami są: Halina Socha, autorka łącząca pisanie z pasją pomagania innym, Cecylia Dudys – trener rozwoju osobistego i zawodowego oraz Elżbieta Kosiec, ekonomistka z zamiłowaniem do malowania.

Adresowane do kobiet

26 lutego w wodzisławskiej Bibliotece odbyło się kolejne spotkanie w ramach Akademii Pozytywnego Działania. Tym razem uczestniczki warsztatów dały się ponieść twórczej aktywności i pod okiem Elżbiety Kosiec wykonały na drewnie imponujące obrazy. – Ela maluje anioły, ja o nich piszę. To nas połączyło. Działałyśmy razem podczas realizowanego w minionym roku projektu Kobiety Mają Moc. Zdążyłyśmy dobrze się poznać. Teraz tworzymy Akademię i wspólnie pracujemy na tym, by każda zaangażowana w nią osoba mogła rozwinąć skrzydła – akcentuje Halina Socha, jedna z inicjatorek. – W ramach poprzedniego projektu miałyśmy okazję do tego, by pokazać się w szerszym gronie, bo na spotkaniach pojawiały się panie z Bielska, z Rybnika. Doszłyśmy do wniosku, że może lepiej będzie jak to nie one będą przyjeżdżać na warsztaty, ale gdy osoba je prowadząca przyjedzie do nich. I tak narodził pomysł Akademii Pozytywnego Działania. To rzecz, która chodziła już za mną od kilku lat, ale nie za bardzo wiedziałam jak ją ugryźć. Jak zachęcić do udziału i co ewentualnie można by pokazać. Okazało się, że siła tkwi w nas wszystkich – dodaje.

Stało się oczywiste, że jeśli ma to być Akademia, to musi w jej działalność zaangażować się nie jedna, a kilka osób. Musi też zachęcać i przyciągać różnorodną ofertą. I tak też się dzieje.

Była mapa marzeń i anielska terapia, a teraz przyszła pora na malowanie. Kolejne warsztaty, jakie odbędą się w bibliotece koncertować się będą wokół ziołolecznictwa. – Staram się ściągnąć osoby, które są tego godne. Program będziemy dobierać tak, by zainteresowane kobiety i prowadzące był usatysfakcjonowane – zaznacza Halina Socha. – Zainteresowaniem cieszą się anielskie karty. Na warsztatach pracujemy w małych czteroosobowych grupach przy jednym stole. Karty już leżą, przy każdym stanowisku jedna. Panie sobie wybierają miejsce i tym samym przyporządkowaną kartę z pięknym przesłaniem. Jego treść uaktywnia do myślenia i budzi refleksję. Opowiadają konkretną historię tak, że pierwsza karta jest spójna z kolejną i tworzy się całość. Osoba prowadząca ukierunkowuje myśli. Z tych kart zapisujemy rzeczy najważniejsze, by móc poczuć się silniejszym. Warto tego doświadczyć osobiście. W czasie anielskiej terapii dużo mówię, ale niczego nie narzucam. To są tylko sugestie, z których można skorzystać lub nie – wstępnie wyjaśnia, zaznaczając, że osób decydujących się na krok, który ma zmienić ich dotychczasowe życie, po tak inspirującym spotkaniu nie brakuje.

Spójny cel

Akademia ma wielowymiarowe pole oddziaływania. Po pierwsze warsztatowiczki mają okazję zdobyć nowe lub rozwinąć posiadane już umiejętności i to z wielu dziedzin. Po drugie to doskonała okazja na zawiązanie nowych, cennych znajomości, a nawet przyjaźni. A po trzecie – zajęcia są prostą drogą do zbudowania, umocnienia poczucia własnej wartości.- To wszystko, co robimy jest bardzo spójne, mamy wspólny cel: by kobiety lepiej się poczuły, by znalazły czas dla siebie, na odrobinę zrelaksowania się i zdystansowania do rzeczywistości. Próbujemy czasami rozwiązać problemy całego świata, a nie skupiamy się na sobie – zaznacza Elżbieta Kosiec. – Poprzez nasze warsztaty chcemy, by uczestniczki zauważyły, że one w tej całej układance są bardzo ważne. Potrzebują odpoczynku psychicznego, potrzebują okazji do naładowania akumulatorów, do otwarcia się i szczerej rozmowy. Akademia to miejsce do tego idealne do tego – mówi.

Na zajęciach proponowanych przez Elżbietę Kosiec uczestniczki za pomocą pędzla, farb na deskę mogą przelać swoje emocje. Na tych warsztatach nikt nikogo nie ocenia. Znajdzie się na nich miejsce dla każdej kobiety, niekoniecznie artystki. Liczy się nie efekt końcowy, a sam proces tworzenia. To w nim tkwi najważniejsza wartość. Tematem są anioły, bo one kojarzą się z opieką, z czymś pozytywnym. Są one dla każdego, kto chce przez chwilę pobyć ze sobą samym.

Elżbieta Kosiec jestem samoukiem, zaczęłam malować, bo sprawiało jej to przyjemność. Nie pokazywała na forum sowich prac, do momentu spotkania autorskiego Haliny Sochy w wodzisławskiej bibliotece w 2017. – Poproszono mnie o to. Tematycznie i książka i moje prace idealnie do siebie pasowały. Jednak stres sparaliżował mnie. Nie potrafiłam niczego nowego namalować. Skończyło się tak, że na spotkanie pozabierałam te obrazy, którymi obdarowani byli moi znajomi. Po prostu na ten moment mi je pożyczyli – wspomina z uśmiechem. – Z czasem oswoiłam się z tym, że moje prace komuś się podobają, że rozbudzają emocje. Cieszę się, że za ich pośrednictwem mogę innym dać coś dobrego od siebie. Nie skupiam się na sprzedaży. Wiem, że ktoś na te prace czeka. Czuję czasem tak wielką potrzebę tworzenia i poddaję się temu, bo nie raz już zdarzyło się, że dopiero co skończony obraz, następnego dnia znalazł swojego właściciela – podkreśla.

Nowa książka

„Anielska Przystań”, „Anielska Terapia” to książki, których autorką jest jedna z założycielek Akademii Pozytywnego Działania Halina Socha. Już na początku kwietnia, na rynku wydawniczym pojawi się trzecia, ostatnia część anielskiej trylogii. „Niech niosą cię marzenia na skrzydłach aniołów” – tak najpewniej zatytułowana zostanie nowa powieść wodzisławianki. – Każda z części trylogii została napisana w inny sposób. Trzecia składa się z opowiadań bohaterów, z którymi czytelnik mógł zapoznać się w poprzednich książkach. Tym razem opowiedzą nam o roku swojego życia – mówi Halina Socha. – Nie zdradzę szczegółów książki, ale zasygnalizuję, że w życiu tych postaci wiele się zmieniło, choć nie zawsze tak, jak sami zakładali. Zatem po raz kolejny sprawdza się zasada: jak o czymś marzysz, to to zrób i przekonaj się, czy to marzenie z tobą rezonuje, czy jest dla ciebie dobre – dodaje.

Wodzisławianka podczas twórczego procesu współpracuje z osobami sprawdzonymi, którym ufa. Aktualnie trwają ostatnie szlify, prace nad grafiką, okładką. W głowie autorki równolegle rodzi się pomysł na kolejną powieść. Już na tę chwilę Halina Socha wie, że będzie to książka o tytule „Alicja”i rozpocznie nowy cykl z imionami kobiet w tytule. Co nie dziwi, bo zarówno w publikacjach, jak i w warsztatowej działalności wodzisławianki jak na dłoni widać, że płeć piękna zajmuje szczególne miejsce w jej życiu. – Chyba urodziłam się już ze starą duszą, taką wspierającą, próbującą inspirować do rożnych działań. Zajmuję się kobietami nie dlatego, że nie lubię mężczyzn, ale dlatego, że panie, zwłaszcza te w moim wieku, nie potrafią docenić własnej roli w życiu, w społeczeństwie – wyjaśnia Halina Socha. – Zawsze miałam sposób na wszystko, ale z czasem zrozumiałam, że nie warto przejmować się każdym problemem, bo można się w tym zagubić. Miałam i mam zdolność do nawiązywania rozmowy, przyjaźni. Umiem radzić, może używam właściwych słów, bo na pewno nie zjadłam wszystkich rozumów i lubię ludzi. Nie oceniam ich. Nie trzeba być ideałem, by radzić innym. Trzeba umieć oceniać sytuację – podkreśla.

Czerpanie satysfakcji z tego, co robi się w życiu nadaje mu sens. Jak wspomina autorka, jej drogą, dającą pełnię zadowolenia, jest pisanie. Inspirację znajduje w codziennym życiu. – Mój wnuk niedawno zapytał mnie czy jestem sławna, bo po moje książki czeka się w bibliotece w kolejce – wspomina z uśmiecha. – W głowie mam już tyle pomysłów na opowiadania, że nie wiem czy życia starczy mi, by je wszystkie spisać. Ale jak jest wena twórcza, to żal z niej nie skorzystać – puentuje.

Premiera najnowszej powieści będzie miała miejsce na początku kwietnia, zainteresowani i fani twórczości Haliny Sochy mogą liczyć na spotkanie z autorką w wodzisławskiej bibliotece. Szczegóły pewnie znane będą już wkrótce.

(Jeden komentarz)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • FOTORELACJE

  • marzec luty listopad